Kwas buraczany można wykorzystać w przygotowaniu barszczu. Należy sporządzić wywar z włoszczyzny (selera, pietruszki, marchwi, pora, cebuli) i obranych, pokrojonych na cienkie plastry czerwonych buraków. Wywar doprawiamy 10 ziarnami pieprzu czarnego, 2 ziarnami ziela angielskiego i niewielkim kawałkiem liścia laurowego. W oddzielnym garnku gotuje się 8-10 dkg suszonych grzybów do uszek, najlepiej prawdziwków. Wywary z warzyw i grzybów należy przelać przez sitko i połączyć, a następnie dodać odpowiednią ilość kwasu buraczanego, według własnego uznania (zwykle 0,5 l kwasu na 1,5 l wywaru). Barszcz należy doprowadzić do wrzenia, ale nie gotować, by nie stracił koloru (w razie potrzeby można go poprawić sokiem z utartego surowego buraka). Na koniec doprawiamy barszcz solą, cukrem i sokiem z cytryny.
Niektórzy kucharze proponują przygotowanie barszczu z buraków pieczonych. Należy na kilka dni przed Wigilią upiec w piekarniku na blasze kilka umytych, średniej wielkości buraków. Do piekarnika należy też wstawić naczynie z wodą w celu podtrzymania wilgoci. Buraki pieczemy w temperaturze ok. 250 st. C przez 30 minut. Po ostudzeniu wstawiamy buraki do lodówki. Gdy już nadejdzie chwila przygotowania zupy, ścieramy na tarce 3 lub 4 buraki, zalewamy przegotowaną wodą, dodajemy ząbek czosnku utarty z solą, cukier, odrobinę kwasu cytrynowego i łyżkę oleju. Taki barszcz nie wymaga gotowania.
Wiadomo, że barszcz bez uszek jest jak choinka bez bombek. Zatem musimy przygotować ciasto pierogowe (nieco gęstsze niż na pierogi) z mąki i gorącej wody. Ciasto nadziewamy gotowanymi, zmielonymi lub posiekanymi grzybami, które można zagęścić bułką tartą. Niektórzy lubią grzyby mocno doprawiać – uduszoną cebulą, solą, pieprzem. Farsz kładzie się na środku ciasta wykrojonego w kwadrat (4x4 cm), które składa się po przekątnej, a następnie łączy przeciwległe brzegi powstałego trójkąta. Uszka wrzuca się do osolonego wrzątku i gotuje do wypłynięcia.